Unieważnienie listy obecności na wykładzie ze Statystyki
Wizyta Arcybiskupa celem unieważnienia listy | |
| Państwo | |
|---|---|
| Miejsca wystąpień | |
| Początek wystąpień |
8 kwietnia 2026 roku, godzina 13:30 |
| Koniec wystąpień |
8 kwietnia 2026 roku, godzina 15:00 |
| Ofiary śmiertelne |
Wszyscy studenci Informatyki |
| Przyczyny wystąpień |
Zbyt wielu studentów na liście |
| Charakter wystąpień |
Przepis z laboratoriów na wykład |
| Rezultat wystąpień |
Unieważnienie listy obecności przez Arcybiskupa Poznańskiego |
Unieważnienie listy obecności na wykładzie ze Statystyki - najtragiczniejsze wydarzenie semestru letniego roku akademickiego 2025/2026 na Politechnice Poznańskiej. Polegało na oficjalnym unieważnieniu listy obecności na wykładzie, która wedle Twierdzenia Mateusza Morawieckiego, miała dać przepis z laboratoriów na wykład.
Przebieg wydarzenia
Lista na wykładzie ze statystyki, wraz ze znanymi jej właściwościami była długo oczekiwana. Termin prawdopodobnego wystąpienia listy wyznaczyło Prezydium Kierunku na 8 lub 9 kwietnia 2026 roku.
O godzinie 13:30 zgodnie z estymacjami prowadząca wykład ze statystyki, dr hab. inż. Katarzyna Filipiak, prof. PP poprosiła o sporządzenie listy obecności z wykładu. Tworzenie listy obecności trwało cały wykład, a ostatecznie liczba wpisanych na nią osób wyniosła dokładnie 108, wliczając w to niepewność przedziałową.
Niestety, prowadząca w drodze obserwacji empirycznych wywnioskowała, że prawdopodobnie doszło do błędu zaokrągleń, stwierdzając:
Nie ma chuja że tyle osób było.
Następnie dokonała symbolicznego unieważnienia listy przez podarcie kartki na dwie równe części (tzw. połowy). Eksperci do dziś spierają się, czy uznała obecność tylko połowy osób, czy też nieważna była całość listy.
Zgodnie z procedurą o sprawie poinformowany został Arcybiskup Diecezji Poznańskiej, który jeszcze tego samego dnia przybył na uczelnię, wraz z Mateuszem Żmigrodzkim z Sandomierza (znanym także pod pseudonimem Ojciec Mateusz), celem przeprowadzenia śledztwa.
Ostatecznie w skład Komisji Śledczej wszedł także Andrzej Marciniak, który w drodze specjalnie dobranych procedur numerycznych potwierdził błąd zaokrąglenia. Wedle przepisów Konstytucji, Arcybiskup stwierdził wadliwość powstałej listy i ją unieważnił.